Bardzo trudna i męcząca walka

Mnie naprawdę bardzo dużo wysiłku kosztowało spalenie tego tłuszczyku, jak sobie przypomnę moje początki gdzie miałam galaretowate uda i pośladki, wałeczki pod pośladkiem, różne wgłębienia, było mi wstyd, ze mając 21 lat na karku mam takie zapuszczone ciało. Do walki zmotywował mnie mój partner, to też jego zasługa, bo woził mnie na siłownie, na baseny, dzięki temu w połączeniu z ćwiczeniami domowymi spaliłam trochę tłuszczyku a teraz tylko modeluje sobie sylwetkę. Ja walczę jeszcze dalej, bo jeszcze trochę zostało. Ale to i tak nie jest to co było kiedyś. Dodam jeszcze, że na cellulit najlepsze są bańki chińskie.
Masażem bankami pozbyłam sie cellulitu rok temu przed wakacjami i teraz znów walczę. Zdrowo się odżywiam, jestem na diecie, pije dużo wody, ćwiczę 3 razy w tygodniu i masuję uda i pośladki bankami 3-4 razy w tygodniu. Efekty są duże. Ja obecnie zmagam się z przeziębieniem, ale jak mi przejdzie i zregeneruję siły, będę walczyć według planu: 5 dni w tygodniu piesza wyprawa do pracy, to będzie ok 2 km, oprócz tego ćwiczenia 3 razy w tygodniu, unikanie słodyczy i mącznych potraw, a dopełnieniem tego będzie serum antycelulitowe Eweline (to chłodzące) i własnoręczny peeling kawowy, co do tego serum – używałam go w poprzednie wakacje i zauważyłam po ok 2 miesiącach 2cm mniej w udach, a w trakcie znikła mi „oponka” spod pupy i skóra super się wygładziła. Kiedyś robiłam peelingi kawowe w wannie. Zaprzestałam w tym momencie kiedy na wannie porobiły sie straszne pomarańczowe zacieki- pojawił się nalot po kawie, którego nie mogłam za nic wyszorować cifem Niestety ta kawa na mojej wannie wżerała się głęboko mimo tego, że po peelingu przecierałam wannę gąbka. Dlatego też przerzuciłam sie na peelingi zakupione w drogerii. Walczę z cellulitem, ale miewam napady zwątpienia. Bywały momenty, że zaczęłam się już z moim cellulitem godzić i przyzwyczajać do faktu, że już na zawsze zadomowił się na moich udach i pośladkach, a to jeszcze gorzej wpływało na mój nastrój. Z cellulitem walczę (z przerwami) z 5 lat! Jestem osobą raczej szczupłą (167 cm i 55 kg), a mój cellulit nie jest ogromny, ale jednak jest i trudno się go pozbyć.

Opublikowano ogólnie | Otagowano | Skomentuj

Moja prywatna walka

Wczoraj wieczorem zrobiłam oględziny swoich ud pod kątem cellulitu. Oględzałam je samotnie, bo nic nikomu do mojego cellulitu, także podstawą obserwacji są moje subiektywne odczucia. Subiektywne, ale jakie pozytywne! :) na pewno ogromny wpływ na autentyczną redukcję „skórki pomarańczowej” miały tabletki Herbalife, do tego przestrzegałam zaleceń- co jeść, a czego nie, walcząc z cellulitem. Zasady są bardzo proste: nie jeść tego, czego każdy zdrowo odżywiający się człowiek jeść nie powinien, a do swojej diety wprowadzić codziennie coś z listy: owoce cytrusowe, musli, cebula, czosnek, truskawki, maliny, pomidory, zielona fasola, szpinak, chudy biały ser, chude ryby, brązowy ryż i grube kasze.
A jeżeli chodzi dokładnie o moja walke z cellulitem to: 3-4 razy w tygodniu robię peeling pod prysznicem w tym celu używam scrubu antycelulitowego slim extreme 3D spa z eveline ( w takim pomarańczowo- białym opakowaniu). Staram sie 2 razy dziennie wklepywać serum antycellulitowe w uda i pośladki, obecnie używam tego termoaktywnego z eveline, wcześniej używałam tego z daxu extra slim. Staram sie 5 razy w tygodniu ćwiczyć, robię sobie ewentualnie 2 dni przerwy aby zregenerować mięsnie. Jeśli chodzi o ćwiczenia to codziennie ćwiczę pilates na uda i pośladki i poza tym robię różne ćwiczonka ujędrniające: różnego rodzaju przysiady, wypady. Co drugi dzień ćwiczę aerobiki z serii pump it up dostępne na youtubie, ja uwielbiam tę część aeroburn. 2 razy w tygodniu chodzę z chłopakiem na siłownię- tam głównie biegam na bieżni i orbitreku, staram sie trenować tak z godzinkę czasu. Poza tym od czasu do czasu śmigam na basen aby posiedzieć w jacuzzi a potem lecę na saunę wypocić toksyny. Poza tym skóra po saunie jest milutka w dotyku. Staram sie unikać fast-foodow, napojów gazowanych, słodyczy. Za to piję dużo wody niegazowanej, jem dużo jogurtów, produktów bogatych w błonnik, różnego rodzaju musli z mlekiem, owsianki. Staram sie jeść ostatni posiłek najpóźniej o 18, później już nic nie jem. Wtedy mam te kilka godzin na spalenie tego zanim pójde spać.

Opublikowano ogólnie | Otagowano | Skomentuj

Plan walki z cellulitem

O tym, że mam cellulit wiedziałam od zawsze, fakt, że zbliżam się do 30 i takie tam inne kobiece rozterki doprowadziły mnie do podjęcia decyzji o radykalnej walce z cellulitem. Stanęłam przed lustrem i stwierdziłam, że cellulit jest wszechobecny na moim ciele. „Wróg” jest dosłownie wszędzie, na dolnej partii brzucha, przedniej i tylnio-bocznej części ud no i oczywiście na pośladkach. Oceniając jego zaawansowanie w skali od 1-5 daje mu mocne 3,5. Plan walki z „wrogiem” obejmował trzy miesiące. Po pierwsze odstawiłam hormony, przestałam brać tabletki antykoncepcyjne. Zawierają one estrogeny, które inicjują reakcje metabolizmu tłuszczu, którego skutkiem są grudki i nierówności na udach i pośladkach. Po drugie zaprzestałam picia kawy, która odwadnia nasz organizm, a tym samym przyczynia się do deformacji adipocytów, czyli komórek tłuszczowych . Poranną kawę zamieniłam na wieczorny „rytuał kawowy”, który polegał na wykonywaniu trzy razy w tygodniu peelingu kawowego na uda, brzuch, ramiona i pośladki. Peeling kawowy sporządziłam z fusów z parzonej kawy, oliwy z oliwek, cynamonu oraz soli morskiej. Wszystko w dowolnych proporcjach, z przewagą kawy oczywiście. Peeling rewelacyjnie wygładza skórę i delikatnie przyciemnia jej koloryt, a przede wszystkim daje efekt przekrwienia. Robi trochę bałaganu w łazience, ale … warto! Po takim peelingu wmasowuję w ciało balsam wyszczuplający Eveline Slim Extreme 3D, który naprawdę działa i to piorunująco. Jak zaczęłam go stosować to musiałam się przykrywać kołdrą, bo balsam ma tak intensywny efekt chłodzący. Po trzecie intensywny plan ćwiczeń trzy razy w tygodniu fitness, raz basen. Intensywny, godzinny wysiłek tlenowy (minimum 60 basenów). Przez ostatnie trzy tygodnie planu zamieniłam basen na tańce towarzyskie. Po czwarte dużo, dużo wody, wypijałam nawet do 3 litrów wody dziennie, mojej ulubionej Muszynianki. Po piąte zakupiłam tabletki Cellasene, nie były najtańsze, bo kuracja miesięczna to koszt 150pln. Brałam je tylko przez ostatni miesiąc. Wprowadziłam także do swojej diety znacznie więcej ryb, warzyw i owoców.

Opublikowano ogólnie | Otagowano , | Skomentuj

Moja ciągle nieskuteczna walka

Już od kilku lat próbuję walczyć z cellulitem, ale niestety walkę tę wciąż przegrywam. Ja muszę przyznać że nie działają na mnie te wszystkie super kremy , które maja mieć świetny wpływ i mają skutecznie działać na cellulit. No u mnie to sie raczej nie sprawdza. Zaczęłam więc szukać jakiegoś skuteczniejszego wyjścia i metody na pozbycie sie tego problemu. Już wiem, że w walce z cellulitem trzeba skoncentrować różne działania: tabletki (biorę na cellulit, na zbijanie wody i na naczynka), masaże ręczne albo na maszynie, ja stosuję jedne i drugie i kremy dla są najlepsze te co zimno wywołują, choć i tak mało skuteczne. Inne po prostu nie działają na mnie wcale. No i jeszcze ważny jest ruch. Wiem o tym wszystkim, ale dla mnie to naprawdę walka bez końca, prawie efektów nie widzę. Doszłam więc do wniosku, że wydawanie pieniędzy na kremy i balsamy antycellulitowe jest całkowicie pozbawione sensu. Kosmetyczka powiedziała mi o urządzeniu Smooth Shapes. Jest on ponoć jednym z najlepszych sposobów redukcji cellulitu. Stanowi połączenie lasera, energii świetlnej oraz ssania i mechanicznego masażu. Można z niego skorzystać w klinice, która zatrudnia specjalistów, którzy po konsultacji wybiorą dla nas najodpowiedniejszą metodę. Zastanawiam się od jakiegoś czasu, czy to nie jest dla mnie jedyny sposób na walkę z cellulitem. Już próbowałam wszystkiego, przez kilka lat wydałam kilka tysięcy na kosmetyki, dziwne diety, karnety na siłownie i basen, ale efektu ciągle nie ma, tzn. nie mogę powiedzieć, że nie ma zupełnie efektu, ale jeśli po 6 latach walki, po prostu cellulit tylko się nie rozwinął bardziej ale nie zredukował się ani trochę, to chyba jednak to nie jest dobry wynik mojej walki, do której przykładam się bardzo poważnie, ale zaczynam przestawać wierzyć, że to może przynieść jakiś efekt. Postanowiłam więc, że jednak skorzystam z zabiegu, o którym. Jutro idę do kliniki na konsultację w sprawie tego zabiegu i mam nadzieję że wreszcie moja walka z cellulitem nie będzie tak całkiem przegrana.

Opublikowano ogólnie | Otagowano | Skomentuj

Zabiegi medycyny estetycznej

Mam bardzo zaawansowany cellulit. Nie wiem skąd się wziął. Nie było go wcześniej, a teraz gdy mam 40 lat nagle się pojawił. Jestem osobą powiązaną ze sportem, mam dużo ruchu każdego dnia oraz moja dieta jest również wydaje mi się bardzo zdrowa. Jestem szczupła, nie mam żadnych dodatkowych problemów zdrowotnych, a tu nagle zauważyłam u siebie cellulit i to bardzo już widoczny. Nie potrafię zrozumieć jak to możliwe, że nie zauważyłam go wcześniej. To przecież niemożliwe aby pojawił się nagle i to tak bardzo intensywnie. Nie dawało mi to spokoju umówiłam się więc na wizytę do kliniki chirurgii estetycznej. Lekarz wyjaśnił mi, że faktycznie cellulit mógł pokazać się na zewnątrz nagle, bez wcześniejszych symptomów, zwłaszcza w moim przypadku, gdy moja praca powiązana jest z codziennym intensywnym treningiem. Dowiedziałam się, że mój cellulit siedział sobie głęboko pod powierzchnią skóry. Według badań, które lekarz mi przeprowadził okazało się, że to już stopień trzeci. Nie wychodził na powierzchnię dzięki temu, że intensywnie trenuję, ale w momencie kiedy miałam przerwę w pracy spowodowaną zapaleniem płuc, gdy przez 2 miesiące nie miałam ruchu tylko leżałam w łóżku, on po prostu wyszedł na powierzchnię. Po tej wizycie byłam „skołowana”, teraz wydaje mi się, że bez odpowiedniej diety, regularnych ćwiczeń (w moim przypadku dobrze sprawdzają się te w basenie) oraz jakiegoś zabiegu z zakresu medycyny estetycznej cellulit nie zniknie. W klinice opowiedziano mi o czymś co nazywa się smooth shapes. Skuteczność tego zabiegu to 90%, sądzę, że to bardzo dużo. Wydaje mi się, że to aktualnie najskuteczniejszy zabieg, bo jest połączeniem lasera, światła biostymulacyjnego, masażu rolkami i próżni. Widziałam urządzenie do tego zabiegu, jest bardzo ciekawe. Zabieg nie jest tani, więc na jakiś czas wstrzymałam się od niego. Zaczęłam stosować inne metody. Teraz po roku, próbowałam już różnych rzeczy ale po jakimś czasie cellulit zawsze wracał. Nie potrafię zaakceptować istnienia tych pomarańczowych plam na mojej skórze, coraz poważniej zastanawiam się jednak nad smooth shapes.

Opublikowano ogólnie | Otagowano | Skomentuj

Spodenki antycellulitowe

Moja walka z cellulitem jest bardzo teoretyczna, po prostu brak mi silnej woli i motywacji. Teoretycznie staram się walczyć na każdej możliwej płaszczyźnie o ładną i jędrną skórę. Wydaje mi się, że bez odpowiedniej diety, regularnych ćwiczeń oraz jakiegoś zabiegu z zakresu medycyny estetycznej cellulit nie zniknie. Tyle w teorii. Przeczytałam już setki publikacji na temat cellulitu. Rozmawiałam z wieloma osobami, ale jakoś nie mogę, może nie mam czasu, może brak mi zapału. Tracę czas na czytanie informacji, które niewiele mi pomagają, ale jakoś nie potrafię zacząć. Niedawno znalazłam gdzieś artykuł na temat spodenek, które ponoć zwalczają cellulit. Nie wiedziałam czy wierzyć w ich skuteczność czy też nie, ale w końcu postanowiłam, że kupię, w końcu założenie spodenek nie wymaga aż tak dużo wysiłku i silnej woli. Skoro nie mam czasu ani cierpliwości na balsamy i kremy kupiłam sobie te fajne spodenki antycellulitowe z nitkami miedzi krzemu i cynku. Noszę je codziennie codziennie do pracy i dziwne, ale jestem z nich bardzo zadowolona, wydaje mi się, że rzeczywiście trochę cellluit się zmniejszył. Nie mam 100% pewności, bo nie robię dokładnych pomiarów, ale wizualnie wydaje mi się, że faktycznie spodenki mi pomagają. Poczytała trochę o tych spodenkach. Okazało się, że były testowane kliniczne i w niektórych przypadkach mogą w znacznej mierze zredukować cellulit. Widocznie jestem takim właśnie przypadkiem. Nie wiem czy mogę, czy powinnam napisać adres strony gdzie znalazłam te spodenki i jak je kupiłam. Kupiłam je w Internecie. Dość drogo bo 280 zł, a i tak na ten model była promocja, ale jak przeliczyłam na miesiące to wyszło mi tak samo jakbym kupiła jakieś mazidła, kremy czy balsamy. Według instrukcji zamieszczonej do tego jak nosić spodenki, jest napisane, że trzeba je nosić codziennie ale nie wolno smarować się niczym dodatkowo, chyba że na noc kiedy spodenek się nie zakłada. Generalnie nie wolno ich łączyć z kremami. Można nosić przez rok. Dla mnie to był trafny wybór, ale nie wiem, czy na każdego spodenki poskutkują tak samo

Opublikowano ogólnie | Otagowano | Skomentuj

Dobre rady od specjalistów z kliniki kosmetologii i chirurgii plastycznej

O cellulicie słyszałam już kiedyś, ale jakoś nie sądziłam, że przy mojej bardzo szczupłej sylwetce, może się coś takiego przytrafić. Aż tu nagle, w sklepie, gdy przymierzałam kostium kąpielowy, zauważyłam wyraźnie pomarańczowe plamy na udach. Nie mogłam uwierzyć. W domu sprawdziłam jeszcze raz i niestety okazało się, że i mnie cellulit dopadł. Przez kilka dni nie mogłam o niczym innym myśleć, zastanawiałam się, czy jest jakiś prosty sposób aby się tego pozbyć. Po pewnym czasie, byłam juz pewna, że nie. A po kilku dwóch latach, kiedy cellulit nasilił się, przestraszyłam się porządnie. Zaczęłam jak opętana stosować na raz wszystkie metody o jakich tylko usłyszałam, jednak w moim przypadku nie pomogły żadne kremy, żadne maści, żadna dieta. Udałam się po poradę do kliniki i zaproponowano mi masaże. No i na całe szczęście trochę pomogło. Tylko te masaże, codziennie wytrwale dały jakiś efekt! A mój cellulit był sklasyfikowany jako 3 stopnia. A dodam, że odżywiam się zdrowo, nie jem słodyczy, ani nadmiaru tłuszczy, ogólnie nie mam nadwagi, raczej niedowagę. Tak więc przekonałam się, że cellulit nie jest spowodowany tylko i wyłącznie brakiem aktywności fizycznej i złym odżywianiem sie! Masaże trochę mi pomogły, ale następnie dietetyk powiedział, że aby nie dopuścić do powstawania nowych ognisk, muszę mieć dobraną dietę dopasowana do metabolizmu, z tym że jak się dowiedziałam każda z nas ma inny metabolizm i dieta musi być dopasowywana indywidualnie. Następnie wyjaśniono mi, że kolejną ważną sprawą jest ruch, ale nie taki po prostu ruch, choć każdy ruch lekko pomaga. Najważniejsze się ćwiczenia, które działają na miejsca, gdzie cellulit zaatakował. Ćwiczenia można dobierać dowolnie, ale muszą one być takie, aby wyraźnie można było odczuć pracę właśnie tych porażonych partii ciała. Generalnie dla leniwszych może to być rowerek , dla tych co wody się nie boją – basen. Po ćwiczeniach powinno się wziąć prysznic i zastosować balsam. Ja stosuję zabiegi domowe, a dokładnie peeling kawowy. No a najważniejsze przy walce z cellulitem są dobre chęci.

Opublikowano ogólnie | Otagowano | Skomentuj

Widoczne efekty w walce z cellulitem

Mam 25 lat i próbuję walczyć z cellulitem. Walczyłam już na wiele sposobów, miałam kresy totalnego załamanie, gdyż nie widziałam efektu, ale w końcu, po 3 latach walki, wydaje mi się że moja skóra jest teraz prawie ładna, oczywiście do ideału jeszcze bardzo daleko, ale wreszcie widzę efekty. Ale mój cellulit nie był zaawansowany. Według różnych opisów, jak porównywałam rysunki, wyglądał jak ten 2 stopnia. Od 3 lat używam taniego balsamu Cztery Pory Roku. Kosztuje chyba 7 zł z groszami, a jak dla mnie jest zupełnie wystarczający. Początkowo nie wiedziałam, że ważne jest w którą stronę wmasowauje się balsam, ale kosmetyczka pokazała mi jak to należy poprawnie robić. Teraz już zawsze pamiętam o masażu tylko w jednym kierunku tzn. od kolana w górę. Nie wiedziałam, że to takie ważne, ale to pewnie było powodem, że efekty mojej walki zauważyłam tak późno. Oczywiście moja walka to nie był tylko balsam. Regularnie jeżdżę na rowerze i rowerku sportowym i każdemu walczącemu z cellulitem polecam jazdę na rowerku np. stacjonarnym przez 20 minut na słabym obciążeniu. Uda się rozgrzeją a o to tu właśnie chodzi aby zwiększyć przepływ krwi, dostarczyć tlen i spalić odkładający się tłuszcz. Obecnie mam 1.68 m wzrostu i ważę 50kg. Nigdy nie byłam tęga, a dodatkowo ćwiczę intensywnie od 8 lat taniec nowoczesny przynajmniej 3 razy w tygodniu. Oprócz tego dużo się ruszam, jak wspominałam wcześniej jeżdżę na rowerze i nie jem dużo słodyczy. Od momentu kiedy rozpoczęłam walkę z cellulitem nie jem też kolacji. Jestem szczupła a jednak mam cellulit, według mnie to po prostu uwarunkowanie genetyczne. Moja mama miała celulit i ja też mam, ale w porównaniu z tym co było około roku temu to teraz już mam ładne uda. Oprócz wklepywania balsamu, zawsze rano i wieczorem trę uda mydłem z peelingiem. Potem oblewam uda lodowatą wodą z prysznica przez około 20 sekund. Potem wychodzę i wcieram w nogi balsam . Od dołu do góry i potem około 20 min robie masaż ud i pośladków. I jak mi się wydaje, to wszystko razem, rzeczywiście pomaga!

Opublikowano ogólnie | Otagowano | Skomentuj

Moje pierwsze 2 tygodnie walki

Nie sądziłam, że pewnego dnia cellulit może stać się moją zmorą. Zauważyłam go zupełnie przypadkowo, biorąc kąpiel, jakieś dwa tygodnie temu. Moje zmagania trwają więc już drugi tydzień i zapewne potrwają jeszcze długo bo wydaje mi się, że cellulit mam bardzo zaawansowany, ale może po prostu moja wiedza jest za mała na ten temat, a ja za bardzo panikuję. Na razie znalazłam gdzieś przepis na „papkę”. Postanowiłam wypróbować ją jako pierwszą. Głównym składnikami papki muszą być olejki aromatyczne, takie do nabycia w sklepach zielarskich i aptekach, mogą być wszystkie na otyłość i cellulitis. Ja stosuję paczulę, grapefruit, mandarynkę, koper włoski i geranum. Następnie dodaję 3-4 łyżeczki imbiru, 3-4 łyżeczki cynamonu, 3-4 łyżeczki kawy rozpuszczalnej i balsam 200 ml. Balsam może być najtańszy, kawa też, takie też kupuję. Następnie mieszam dokładnie wszystkie składniki. Tak otrzymaną miksturę wmasowuję w problematyczne miejsca. Lepiej jest nałożyć grubiej i poczekać chwilę aż się trochę wchłonie, ja czekam na ogół tak 2-3 min. Następnie owijam się folią spożywczą. Ważne jest aby folia nie była zawinięta zbyt mocno, aby się nie zwijała. Oczywiście to tego ubieram jakieś stare ubranie, którego nie szkoda pobrudzić, i okrywam się kocem. Zgodnie z przepisem powinno się tak leżeć około godziny, ja się staram, ale czasami nie wytrzymuję tak długo. Aby nie było nudno kładę się przed telewizorem , ale czasami paka piecze tak bardzo, że nie daję rady wytrzymać całej godziny. Po godzinie biorę delikatny prysznic aby zmyć papkę, potem nakłada krem lub balsam. Oprócz papki codziennie wieczorem robię masaż pod prysznicem, następnie nakładam balsam. Teraz testuję balsam firmy Avon, ale jak okaże się nieskuteczny spróbuję jakiegoś innego. Rano również dzień zaczynam od prysznica, z użyciem żelu antycellulitowego, potem roll on Garniera i krem Garnier z tej samej serii, wieczorem papka itd… i tak próbuję już 2 tygodnie. Ciekawe ile wytrzymam. Wiem, że dobrze by było jeszcze poćwiczyć…. ale na razie jakoś nie mogę się przemóc.

Opublikowano ogólnie | Otagowano | Skomentuj

Gdyby nie ten cellulitis…

Mój cellulitis jest wyjątkowo uporczywy. Pojawił się u mnie po pierwszej ciąży i od tego czasu nie umiem sobie z nim poradzić. Bardzo często przeklinam swój los, że nie urodziłam się mężczyzną i że muszę znosić ohydny widok na moich udach! Mam na ten temat rozległą wiedzę teoretyczną, szkoda tylko, że nic mi to nie daje. Otóż walka z cellulitem musi być zdecydowana, ale chyba i poparta możliwościami danego organizmu. Cellulit, który mnie męczy, jest typu wiotkiego i moje nogi wyglądają z nim naprawdę paskudnie – są miejscami opuchnięte, szybko się męczę, a uda mam grubsze niż powinnam. To straszne! Czuję się wyjątkowo nieatrakcyjna. Moja znajoma także walczy z cellulitem, ale w jej przypadku wygląda to lepiej – jeśli dobrze rozpoznałam, cierpi na typ twardy, którego prawie nie widać, jeśli jest wypoczęta i zastosuje jakiś dobry kosmetyk ujędrniający. Jest szczęśliwą żoną i matką, a ja wstydzę się rozebrać w sypialni, od czasu urodzenia się pierwszego dziecka moje zainteresowanie seksem znacznie zmalało, w dodatku unikam światła – ciemność wydaje mi się o wiele bardziej bezpieczna. Ostatnio podjęłam terapię, myślę, że podjęcie radykalnych kroków w tej walce to jedyna nadzieja dla mnie, bez niej z pewnością popadnę w depresję. Lekarz zalecił mi więcej ruchu – na razie zrezygnowałam z windy i używam wyłącznie schodów, a raz w tygodniu biegam po parku, niezbyt szybko, w wygodnym sportowym dresie. Pozbywanie się cellulitu ma zajść dzięki pobudzeniu układu limfatycznego. Gdy zrobi się cieplej, wybierzemy się z całą rodziną na wakacje nad jezioro, w którym będę regularnie pływać. Podobno jest to świetna metoda pozbycia się tego okropieństwa. Korzystam też czasami z sauny, po niej biorę chłodny prysznic i wykonuję intensywny masaż ud. Po tym masażu naprawdę czuję się lepiej, krew żwawiej krąży w moich żyłach. Używam sizalowej rękawicy, która naprawdę świetnie masuje, a także gruboziarnistego peelingu. Po saunie jestem rozgrzana, a moja skóra oddycha. Jeśli wtedy dodatkowo pójdę pobiegać, jestem naprawdę zachwycona.

Opublikowano ogólnie | Otagowano | Skomentuj